Erill
Erill.blog.interia.pl
2010.07.18 05:55 Moving out :)
Zaczynając od nowa ale nie odcinąjąc się od starego.. 

Zapraszam tutaj:
http://erill.wordpress.com/
2010.04.26 01:40 odkdurzony
 Zaprzestałam pisania tutaj prawie tak jakbym schowala pamiętnik do szuflady gdzieś głeboko i zapomniała, że tam jest. Nie wiem czy to wynika z tego, że nie mam o czym pisać? Czy raczej z tego, ze nie zawsze mam siłę, ochotę czy potrzebę pisania o tym co myslę, czuje czy planuję gdzieś w sieci.. Byc może mi się znudziło..? A byc może wolę to mówić do ludzi w realu? Nie żebym nie doceniła tych ktorzy czasem być może, jeszcze tutaj zaglądają w nadzieji, że być może opublikuje kilka słow. Bo doceniam i cieszy mnie każdy kto ma ochotę zatrzymac sie tutaj na dłużej. Tylko jakby tak moja potrzeba mówienia o wielu rzeczach głosno i w sieci zmalała...
Mam Was wciąż raczyć zakochanymi wywodami które w każdej literce wylewają morze milości, szczęścia i spełnienia jakie odczuwam kazdego dnia. I tego luźnego, i tego zabieganego, tego gdy nie ma czasu na nic razem poza snem lub wspólnym szybkim posiłkiem. Tego gdy spokojnie można obejrzeć kolejny odcinek flashforward po ktorym dywagujemy jak to tak i gdzie i w którym kierunku pójdzie. I tego gdy kazde z nas zajete jest swoim kawałekiem przestrzeni, lub tego w ktorym razem jaramy się tym jakie boskie optycznie i głebiowo video robi nasz cannon i że nawet zwykła fota nabiera jakiejś niesamowitej głebi dzięki temu aparatowi. No boż ileż można słuchac zakochanej w swoim narzeczonym a niebawem mężu kobiety ktora na okrągło ochy i achy wypisuje jaki to On cudowny jest? Bo jest :) I usmiech mam na samą myśl o tym moim Człowieku :) 
Zmian ostatnio bardzo wiele nie ma. Oswoilismy się na nowym miejscu, o to fakt. Zakochałam sie w naszym taraso-balkono-ogrodzie; podobnie jak reszta domowników. Mamy piękne narożne biurko do którego zbieram się by w końcu zmontować material z Bialconu ktory od tygodnia nade mną wisi ;) Jak jest ciepło to jeżdzę do mamy moją dryndą którą czasem nazywam produktem holenderskorowerowo podobnym ;) I o. Nic nowego..
Poza tym, że zycie toczy się dalej. U jednych w pojedynkę, u innych w parze a u innych nawet w trójce prawie. Jeszcze inni ze zdziwienia wyjśc nie mogą, że wciąż jestem tu gdzie jestem a nie na jakimś kiedyś mi przepowiadanym śmietniku, jeszcze innych ja nie zauważam a jeszcze inni mnie w koncu po latach odwiedzają w końcu w ten dlugi nadchodzący weekend :) Ot nudne zycie w wielkim miescie ;)

2010.02.10 04:14 Wszystko się zmienia.. coś jest a potem tego nie ma..
Powinnam napisać, że wszystko się zmieniło.. Że nie jest jak dawniej.. że wszystko dookoła jest tak inne od tego co było tak dobrze znane.. Że ściany w których się budzę nie są tymi do ktorych się tak bardzo przywiązałam.. że podloga nie ta.. kuchnia nie ta.. łazienka inna.. Przestrzeń inna.. Że wszystko jest nie takie jak to co budowane było przez tyle godzin przegadanych wspomnień.. przepitych rozmów i rozkmin.. Mrożonej wódki, wyjścia na faje i ogladania kotów kociarry oraz światel akademii medycznej..
I gdy teraz to piszę to mimo, że zaczęłam godzić się i oswajać z tą zmianą to mam gulę... Na te godziny w tamtych scianach.. na to obserwowanie budujących sie kolejnych budynków.. na tą złość, że przyszło mi auto porzucić nie zaś zaparkować.. Na to wszystko co tam sie zaczęło.. trwało.. rozwijało się..
.. A teraz rozwijać się będzie po prostu gdzie indziej. NIby to takie, ot proste.. zapakować się z latami gromadzonych bambetli, klabli, ciuchów, trupow wyłażących z szaf które gdzieś się pochowały.. a okazało się, że do ostatniej chwili odwlekaliśmy moment by to zrobić. Wywozilismy rzeczy których nie widać by najmniej odczuwać, że się przeprowadzamy z naszej Ruta gdzieś indziej.. Z tej Ruta gdzie polała się pierwszy raz Finlandia Cranberry rozcieńczona Sprite'em.. i gdzie polała sie ostatni raz w minioną środką.. gdy ze szklankami w oczach i w dłoniach wypowiedzieliśmy magiczne "dobry wieczór" stukając się brzegami szkła napełnionego tak mocno Naszym trunkiem...
Moje życie codzienne na ruta trwało chwilkę ponad rok.. Zaś pomieszkiwanie tak naprawdę długo dłużej.. Nie wiem kiedy i jak to sie stało, że mnie przypadło trzymać klucze do tamtych scian.. Tak sie stało.. I tak zostało. Teraz tylko klucze się zmieniły.. ale dostęp do wspólnego miejsca, nazwanego i zbudowanego siła naszych uczuć i oddania Domem jest ten sam. Lubiłam... nie.. kochałam tamto mieszkanie.. Kocham je nadal ale godzę się z nadchodzącymi w życiu zmianami które dotyczą również przestrzeni do życia..
Uwielbialam zrobioną po naszemu sypialnie, to nic że ze skrzypiącym łóżkiem, ale za to jak wielkim.. Nasze organzowe firanki i chodniczki w tym samym kolorze, lampkę która stała na nocnej szface.. radio.. i winogrona z ciuchów jakie leżały na stoliku w sypialni mimo, że regularnie je chowałam ;) Nasz pokój który wzbogacił się o komodę na moje rosnące sterty ciuchów, szafke na książki, dywan wełniany, pufę.. a na święta choinkę.. I firany pomarańczowe.. i te tony kabli za kanapą i przy ławie.. I mimo, że cierpiałam siedząć i pracująć przy ławie na kompie to teraz paiętam tylko ogromne przywiązanie i poczucie "jestem w Domu, u siebie, u nas" jak mi towarzyszyło gdy szurałam sobie miedzy dużym pokojem, kuchnią i łazienką lub sypialnią..
Uwielbiam kuchnie i naszą codzienną świetość jaką były wspólne sniadania (poza wyjątkami gdy ja wstawałam na 8 na studia a Kotek wracał o 3 w nocy), gdzie podkładałam stopę pod jego udo.. piekarnik był w zasięgu ręki, podobnie jak blat kuchenny, przyprawy i zlew i wszystkie szafki ;) Tak, mam mega wielki sentyment i wciąż z każdym detalem pamiętam każdy kąt naszego pierwszego wspólnego mieszkania.. Które mimo, ze naładowane były wspomnieniami bardzo róznymi i nie koniecznie wspólnymi było jakoś magiczne...
To tutaj też jest. Ale tak trochę inaczej.. To wybraliśmy wspólnie. To urządzamy wspólnie, tu rozpakowujemy się wspólnie.. tu oswajamy się na nowym wspólnie.. Co sprawia, że jeszcze bliżej jestesmy ze sobą...
Czy da się bardziej? Owszem.. da się.. :) To kolejna zmiana która się nam szykuje ale póki co skupiamy się na tym by ta przestrzenń była Domem.. Nasze wkłady meblowe, dywanowe, zawartościowe bardzo w budowaniu tego pomagają...
Wydawać się mogło, że tutaj jest tak dużo miejsca.. i jest.. Ale i tak jest go mało ;) Nie wiem jak to się dzieje, że mając o połowę więcej przestrzeni niż tam.. jest nam jej mało? ;) Paradoks kompresji gdy mało jest miejsca? Mimo, że odczuwalismy oboje kończącą się przestrzeń na Rut, zwłaszcza gdy doszedł rowerek dla mnie.. To jednak sztuka kompresji na tamtym terenie była tak dobrze opanowana, że wszystko dobrze dzialalo.. A tu.. chyba jeszcze nie osiągnelismy tego opanowania.. Taką mam teorię ;)
Generalnie... z opożnionym z lekka startem.. ale z nowym rokiem, nowym krokiem.. mimo, ze nowy rok mamy prawie półtora miesiąca już ;) 

Jeśli nie wiesz dokąd iść żadna ścieżka Cię tam nie zaprowadzi...

Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szansę potrzymania nas.

"Człowiek jest wielki nie przez to co ma, nie przez to kim jest, lecz
przez to, czym dzieli się z innymi."
Jan Paweł II

1."People are stupid; given proper motivation, almost anyone will believe almost anything. Because people are stupid, they will believe a lie because they want to believe it’s true, or because they are afraid it might be true."
2. "The greatest harm can result from the best intentions."
3.
"Passion rules reason."
4.
"There was magic in sincere forgiveness, in the Fourth Rule. Magic to heal. In forgiveness you grant, and more so in the forgiveness you receive."
5. "Mind what people do, not only what they say, for deeds will betray a lie."
6. "The only sovereign you can allow to rule you is reason."
7. "Life is the future, not the past"
8. Talga Vassternich. Deserve Victory.”
9. “A contradiction can not exist in reality. Not in part, nor in whole.”
<< Styczeń 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
Archiwum
Rok 2012
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
O mnie
Erill
28
Słówko o mnie?
Słowko?? Czy ja wiem czy wystarczy jedno? ;) Sama długość i zawarość notek świadczy o tym, że ciężko mi napisać coś w jednym słowie...
Zobacz mój profil
Księga gości
 
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
16620
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
253
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
13
Zobacz serwisy INTERIA.PL